Są 3 punkty, jest 3 miejsce

Są 3 punkty, jest 3 miejsce

Z naszego klubu

Zwycięstwem 59:31 nasi żużlowcy zapewnili sobie 3. miejsce po rundzie zasadniczej rozgrywek II ligi. O tym kto będzie rywalem Ostrovii w pierwszej rundzie play-off zadecydują ostatnie mecze zespołów z Lublina i Gniezna.

W piątkowym meczu udany debiut zaliczył w teamie Mariusza Staszewskiego Kenneth Hansen, trener dał również nieco więcej pojeździć juniorom, którzy zdobyli w sumie 13 punktów i 2 bonusy.

Aż cztery biegi musieli ostrowscy kibice czekać w piątkowym meczu na pierwsze podwójne zwycięstwo Ostrovii. Najpierw parę Sówka-Suchecki rozdzielił Pawlak. W wyścigu młodzieżowców jadącemu na czele stawki Kamilowi Nowackiemu zdefektował motocykl i z 5:1 zrobiło się 3:3,  a 1 punkt dla Rawicza w tym biegu Przemysław Giera musiał zdobywać „na piechotę”. Gdy w kolejnym wyścigu jeszcze przed startem wykluczył się Konopka, zupełnie niespodziewanie Dolnego i Hansena pogodził Sebastian Niedźwiedź zdobywając pierwszą trójkę dla swojej drużyny. We wspomnianym czwartym biegu dobrym startem popisał się Kamil Nowacki, nie pozwalając na dystansie wyprzedzić się Adamowi Skórnickiemu, zwyciężył zaś Kamil Brzozowski i po pierwszej serii Ostrovia prowadziła 15:9.

Druga seria nie obfitowała już w taką ilość pozasportowych atrakcji. Trójki przywozili: Hansen, Brzozowski i Sówka i tylko „0” Bogdanowicza popsuło nieco statystyki ostrowianom. W każdym z biegów było jednak nieco walki, a najbardziej musiał się napracować Suchecki by pokonać Skórnickiego. Po dwóch seriach mieliśmy wynik 28:14.

Wynik ten pozwolił trenerowi Staszewskiemu wypuścić w bój juniorów. I tak w biegu ósmym Bogdanowicz zastąpił Brzozowskiego i zastąpił go na tyle dobrze, że zdobył 3 punkty, zaś walczący z dwoma rywalami od startu do mety o 2 punkty Kamil Nowacki musiał uznać wyższość Arkadiusza Pawlaka. Jeszcze więcej działo się w wyścigu dziewiątym, gdy po przegranym starcie Suchecki z Sówką przegrywali 1:5. Na dystansie obaj uporali się z Konopką, jednak Sebastian Niedźwiedź pokazał, że w Ostrowie jeździć potrafi zdobywając drugą trójkę. Drugą trójkę zdobył również Hansen w biegu dziesiątym, a że na drugim miejscu na linii mety zameldował się Dolny, po trzech seriach wynik brzmiał 40:20.

Po wygranym przez gospodarzy 5:1 biegu jedenastym, w kolejnym wyścigu ponownie para ostrowskich juniorów stanęła pod taśmą z Arkadiuszem Pawlakiem, który tym razem już na pierwszym łuku rozstrzygnął rywalizację na swoją korzyść. Również losy biegu trzynastego rozstrzygnęły się na pierwszym łuku, kiedy to do przodu uciekła para Sówka – Hansen, a Skórnickiego po płocie powiózł Konopka. Przed biegami nominowanymi Ostrovia miała już na koncie 53 punkty, goście zaś 25.

Pościgali się trochę między sobą Dolny z Brzozowskim w wyścigu czternastym pewnie zdobywając kolejnych 5 punktów, a w ostatnim wyścigu dnia raz jeszcze zaprezentowała się para ostrowskich juniorów, w konfrontacji z liderami Kolejarza: Pawlakiem i Niedźwiedziem. Jak się okazało liderzy Niedźwiadków pokazali młokosom ich miejsce w szyku, wygrywając 5:1, a trzecią trójkę dopisał do swojego dorobku Sebastian Niedźwiedź.

TŻ Ostrovia – Kolejarz Rawicz 59:31

Kolejarz Rawicz
1 Arkadiusz Pawlak 11+1 (2,1,2,1,3,2)
2 Roland Benko 0 (0,d4,0)
3 Sebastian Niedźwiedź 11 (3,2,3,0,3)
4 Rafał Konopka 3+1 (w,1,0,1,1)
5 Adam Skórnicki 3 (1,1,1,d4)
6 Przemysław Giera 1 (1,0,0,0,0)
7 Marek Lutowicz 2 (2,0)

TŻ Ostrovia
9 Łukasz Sówka 10+1 (3,3,1,3)
10 Zbigniew Suchecki 7+2 (1,2,2,2)
11 Patrk Dolny 8+2 (1,2,2,3)
12 Kenneth Hansen 10+1 (2,3,3,2)
13 Kamil Brzozowski 11+1 (3,3,3,2)
14 Maksymilian Bogdanowicz 9 (3,0,3,2,1)
15 Kamil Nowacki 4+2 (d1,2,1,1,0)

Bieg po biegu:
1 Sówka, Pawlak, Suchecki, Benko 4:2 (4:2)
2 Bogdanowicz, Lutowicz, Giera, Nowacki 3:3 (7:5)
3 Niedźwiedź, Hansen, Dolny, Konopka 3:3 (10:8)
4 Brzozowski, Nowacki, Skórnicki, Giera 5:1 (15:9)
5 Hansen, Dolny, Pawlak,Benko 5:1 (20:10)
6 Brzozowski, Niedźwiedź, Konopka, Bogdanowicz 3:3 (23:13)
7 Sówka, Suchecki, Skórnicki, Giera 5:1 (28:14)
8 Bogdanowicz, Pawlak, Nowacki, Benko 4:2 (32:16)
9 Niedźwiedź, Suchecki, Sówka, Konopka 3:3 (35:19)
10 Hansen, Dolny, Skórnicki, Lutowicz 5:1 (40:20)
11 Brzozowski, Suchecki, Pawlak, Niedźwiedź 5:1 (45:21)
12 Pawlak, Bogdanowicz, Nowacki, Giera 3:3 (48:24)
13 Sówka, Hansen, Konopka,Skórnicki 5:1 (53:25)
14 Dolny, Brzozowski, Konopka, Giera 5:1 (58:26)
15 Niedźwiedź, Pawlak, Bogdanowicz, Nowacki 1:5 (59:31)

W piątek z Hansenem

W piątek z Hansenem

Z naszego klubu

W piątek na Stadionie Miejskim rozegrany zostanie przedostatni mecz rundy zasadniczej, w którym TŻ Ostrovia podejmować będzie ostatni zespół II ligi – Kolejarza Rawicz. Trener Mariusz Staszewski postanowił przetestować w tym meczu formę Kennetha Hansena, dla którego będzie to debiut w zespole biało-czerwonych.

 

W tej konfrontacji nasz zespół będzie murowanym faworytem, zważywszy że zespół z Rawicza jak dotąd nie odniósł żadnego zwycięstwa. Trener Mariusz Staszewski postanowił wysłać w bój cały krajowy kwartet seniorów, natomiast na pozycji obcokrajowca wystawić Kennetha Hansena.

W zespole z Rawicza zobaczymy Adama Skórnickiego, który od dwóch miesięcy wspiera rawickie „Niedźwiadki” w roli jeżdżącego menadżera. Do Ostrowa rawiczanie planują również przywieźć 22-letniego Węgra Rolanda Benko. Dla zespołu Kolejarza mecz z Ostrovią będzie jednak raczej tylko przetarciem przed ostatnim meczem ligowym przed własną publicznością z PSŻ Poznań, w którym „Niedźwiadki” chciałyby sprawić niespodziankę.

Kibice mogą zapewne liczyć w piątkowym meczu na kilka ciekawych pojedynków, czy to z Adamem Skórnickim, z Arkadiuszem Pawlakiem, czy też może ze wspomnianym Rolandem Benko. Pojedynek ten powinien być również okazją do pojeżdżenia dla naszych juniorów.

Awizowane składy:

Kolejarz Rawicz
1. Arkadiusz Pawlak
2. Roland Benko
3.
4. Rafał Konopka
5. Adam Skórnicki
6. Przemysław Giera
7. Marek Lutowicz

TŻ Ostrovia Ostrów
9. Łukasz Sówka
10. Zbigniew Suchecki
11. Patryk Dolny
12. Kenneth Hansen
13. Kamil Brzozowski
14. Maksymilian Bogdanowicz

Mecz z Kolejarzem Rawicz odbędzie się w piątek o godzinie 19:00.

LOTOS MPPK Ostrów Wielkopolski

LOTOS MPPK Ostrów Wielkopolski

Galeria
Złoto MPPK dla Stali Gorzów

Złoto MPPK dla Stali Gorzów

Z naszego klubu

LOTOS Finał Mistrzostw Polski Par Klubowych rozegrany w niedzielę na Stadionie Miejskim nie dostarczył tak wielkich emocji jak chociażby ubiegłoroczny BSP, nie mniej zespoły ekstraligowe pościgały się na poważnie, a losy miejsc na podium ważyły się do ostatnich biegów. Mistrzostwo Polski zasłużenie zdobyła para Stali Gorzów – Bartosz Zmarzlik Krzysztof Kasprzak.

Już w pierwszym biegu ostrowianie byli bez szans w konfrontacji z parą z Wrocławia. Po wygranym starcie Jędrzejak z Woźniakiem pognali do mety pewnie inkasując 5 punktów. Również komplet zainkasowali zielonogórzanie w starciu z ekipą Orła, choć Piotr Protasiewicz musiał przedzierać się z czwartego miejsca. Równie łatwo para z Grudziądza uporała się z torunianami w biegu trzecim rozstrzygając losy wyścigu już na pierwszym łuku, a w kolejnym wyścigu po raz pierwszy w tych zawodach padł remis. Bartosz Zmarzlik skutecznie wyhamował na krawężniku Tomasza Jędrzejaka, który spadł w ten sposób na czwarte miejsce, ale pewne 3 punkty zdobył dla wrocławian Szymon Woźniak. W biegu „o szóste miejsce” między Ostrovią a Orłem Łódź, gospodarze mimo lepszego startu stracili miejsca 1 i 3 zdobywając tylko 2 punkty i na tym emocje związane z ich występem praktycznie się zakończyły. Ciekawie zapowiadała się rywalizacja między GKM-em a Falubazem, „zabawę” zepsuł jednak Buczkowski szybko uciekając ze startu, pozostawiając rywalom miejsca 2 i 3. Torunianie w drugim swoim starcie mimo ambitnej postawy Walaska przegrali 1:5 konfrontację z Gorzowem i w ten sposób już po dwóch seriach ukształtowały się dwie grupy – cztery duety ekstraligowe miały na koncie po 8 punktów, wyraźnie wyprzedzając ekipy z Łodzi (5) , Ostrowa (3) i Torunia (2).

W kolejnych wyścigach ekstraligowcy z grupy „mistrzowskiej” pilnowali się by nie zgubić punktów w konfrontacji z grupą „spadkową”, natomiast w bezpośrednich pojedynkach między sobą zdobyć coś więcej niż 3 „oczka”.

W trzeciej i czwartej serii najlepiej z tego zadania wywiązała się para Stali Gorzów zdobywając 4 punkty na GKM-ie i aż 5 na Falubazie, co dało gorzowianom zasłużone prowadzenie po 14 wyścigach z dorobkiem 17 punktów. Nerwowo było w biegu 11, kiedy to po starcie Adrian Miedziński wraz z Szymonem Woźniakiem wylądowali na torze, co zmusiło również do położenia motocykla Tomasza Jędrzejaka. „Ogór”, zdenerwowany tym incydentem wdał się w przepychankę z „Miedziakiem”, za co otrzymał od sędziego czerwoną kartkę, oznaczającą wykluczenie z dalszej części zawodów, a to kosztowało jego team „tylko” remis w konfrontacji z Toruniem i mocno skomplikowało ich sytuację. Torunianie zdobyli też cenne 5 punktów w konfrontacji z Orłem, co pozwoliło im umocnić się na piątym miejscu.

Przed decydującą konfrontacją w 5 i 6 serii startów najbliżej lidera byli wrocławianie z 16 punktami, ale raczej bez szans na medal po dyskwalifikacji Jędrzejaka, GKM miał punktów 15, a Falubaz 14.

Osamotniony Woźniak zdobył maksa, czyli 3 punkty na GKM-ie, ale w konfrontacji z Falubazem przyjechał tylko trzeci i zgodnie z przewidywaniami Betard Sparta w tym momencie żegnała się już z miejscem na podium. Pozostałe zespoły w swoich ostatnich startach rywalizowały „korespondencyjnie”, mając za przeciwników duety z dołu stawki, a najtrudniejsze zadanie czekało zielonogórzan, mających przed sobą konfrontację z łapiącą wiatr w żagle ekipą z Torunia. W biegu 19 z kibicami pożegnali się gospodarze, którzy na tym turnieju jedyne co mogli, to przekonać się jedynie jaki dystans dzieli ich od ekstraligi. Pożegnali się wyścigiem z mistrzami Polski – Stalą Gorzów, której zawodnicy wygraną 5:1 przypieczętowali mistrzowski tytuł.

Niespodziewanych emocji dostarczył wyścig 20, w którym ku zaskoczeniu wszystkich na czoło stawki wysforował się łodzianin Edward Mazur. Żużlowcy z Grudziądza do miejsca na podium potrzebowali 3 punktów, więc gdy na trzecim okrążeniu wyraźnie zwolnił Miśkowiak sygnalizując defekt, wydawało się, że jest już „pozamiatane”. Łodzianin przeturlał się jeszcze przez trzecie okrążenie, a wtedy zauważył, że przed ostatnim łukiem defektuje również Buczkowski, więc postanowił kontynuować jazdę. „Buczek” zeskoczył z motocykla planując zdobyć 1 punkt na piechotę, jednak w musiał uznać wyższość ścigającego go rywala. Takie rozstrzygnięcie oznaczało „podanie ręki” Wrocławiowi i bieg dodatkowy o trzeci stopień podium.

Dało to też zielonogórzanom komfort w walce o srebro, gdyż w takim układzie potrzebowali oni tylko 2 punktów w pojedynku z Toruniem. Kiedy jednak taśmę zaliczył Hampel, kibice doliczyli się, że wygrana 5:1 torunian sprawi, że i oni i Falubaz zrównają się punktami ze Spartą i GKM-em. W powtórce niespodzianka była, ale sensacja – nie. Bieg wygrał Walasek, ale Protasiewicz dowiózł upragnione 2 punkty i to Ekantor.pl Falubaz zdobył tytuł wicemistrzowski.

W walce o brązowy medal stanęli pod taśmą Szymon Woźniak i Krzysztof Buczkowski. Przez trzy okrążenia wydawało się, że pojedynek ten wygra wrocławianin, który mimo przegranego startu lepiej rozegrał pierwszy łuk. Szarża na ostatnim okrążeniu Buczkowskiego okazała się rozstrzygająca i GKM w ten sposób uratował podium.

 Stal Gorzów 27
13 Bartosz Zmarzlik 2 3 3 3 3 3 17
14 Krzysztof Kasprzak 1 2 1 2 2 2 10
21 Alan Szczotka  
 
 Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra 21
7 Jarosław Hampel 3 2 2 0 2 t 9
8 Piotr Protasiewicz 2 1 3 1 3 2 12
18 brak zawodnika 0
 
 GKM Grudziądz 20
9 Krystian Pieszczek 3 0 0 2 1 2 8
10 Krzysztof Buczkowski 2 3 2 3 2 d 12
19 Mike Trzensiok 0
 
 Betard Sparta Wrocław 20
1 Tomasz Jędrzejak 2 0 3 w w w 5
2 Szymon Woźniak 3 3 2 3 3 1 15
15 brak zawodnika 0
 
 Get Well Toruń 19
11 Daniel Kaczmarek 0 1 1
12 Grzegorz Walasek 0 1 2 3 3 3 12
20 Adrian Miedziński 1 1 2 2 6
 
 Orzeł Łódź 12
5 Robert Miśkowiak 1 3 d4 1 0 1 6
6 Edward Mazur 0 1 1 0 1 3 6
17 Michał Błażykowski 0
 
 TŻ Ostrovia 7
3 Kamil Brzozowski 1 2 1 1 5
4 Łukasz Sówka 0 0 1 0 1
16 Zbigniew Suchecki 0 0 u 1 1
LOTOS MPPK w niedzielę na Miejskim

LOTOS MPPK w niedzielę na Miejskim

Z naszego klubu

W niedzielę w siedzibie Towarzystwa Żużlowego Ostrovia odbyła się konferencja prasowa poświęcona Mistrzostwom Polski Par Klubowych, które już za tydzień odbędą się na Stadionie Miejskim. Impreza, przez lata zaniedbana, ma dzięki ostrowskiemu finałowi zyskać nowy blask.

W konferencji udział wzięli: przewodniczący GKSŻ Piotr Szymański, reprezentujący organizatorów imprezy firmę Kfsport Maciej Polny, przedstawiciel sponsorów Rafał Bielawa z firmy Elnaft, prezes TŻ Ostrovii Radosław Strzelczyk, zawodnicy Łukasz Sówka i Kamil Brzozowski oraz honorowi patroni finału: prezydent miasta OstrowaBeata Klimek i wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki.

Ogromnie się cieszę, że na ostrowski stadion wróciły zawody ligowe – mówiła prezydent Beata Klimeknatomiast dla nas równie ważne jest to, że potrafimy organizować na stadionie w Ostrowie zawody o klasie międzynarodowej, że zaufali nam poważni partnerzy, którzy doceniają fakt, że tutaj jest dobra atmosfera i dobry klimat do współpracy oraz bardzo dobra organizacja zawodów.

Mistrzostwa Polski Par Klubowych wracają na ostrowski stadion po 30 latach. W 1987 roku rozgrywano je w nowej formule, w której w jednym biegu startowało 6 zawodników, a zawody te zakończyły się zwycięstwem duetu Unii Leszno Jankowski-Krzystyniak.

Honorowy patronat nad tegoroczną imprezą prócz prezydenta Ostrowa objął wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki.

Bardzo się cieszę, że mogę być tutaj z państwem. Cieszę się że mogłem objąć patronatem tą bardzo ważną imprezę. Cieszę się, że po 30 latach ten finał wraca do Ostrowa. I jeżeli państwo zapytacie mnie za kogo trzymam kciuki w finale Mistrzostw Polski Par Klubowych to odpowiem, że jako europoseł z Wielkopolski będę trzymał kciuki za jedyną drużynę z Wielkopolski, czyli za TŻ Ostrovię – stwierdził R. Czarnecki.

Ostrowski klub jako gospodarz, otrzymał prawo wystawienia w finale swojego teamu i będzie w tych zawodach jedynym przedstawicielem II ligi.

Jeździłem już w ekstralidze z tymi zawodnikami – mówił Kamil Brzozowskia że każdy zawodnik jest tylko człowiekiem, z każdym można wygrać i z każdym można przegrać. Nie jesteśmy na straconej pozycji, ale nie jesteśmy też faworytem. Będziemy starali się pokazać z jak najlepszej strony, a stać nas na to, bo jesteśmy u siebie i będziemy walczyć z całych sił aby zrobić dobre wrażenie i zrobić dobry wynik.

Atut toru, myślę że nam pomoże. Jak pokazaliśmy w sparingu z Grudziądzem, potrafimy wygrywać z ekstraligowcami, więc dlaczego mamy się nie starać aby zwyciężyć. Jesteśmy u siebie, będzie tu nasza publika, tak że zrobimy wszystko aby ten wynik był jak najlepszy i to możemy zagwarantować. A co będzie to się okaże – podsumował Łukasz Sówka.

Sporym sukcesem organizatora zawodów firmy Kfsport było pozyskanie do współpracy firm: Lotos, Poczty Polskiej, czy Lotto, jak krótko skwitował to Maciej Polny:

Cieszę się, że udało się pozyskać znaczące firmy do wsparcia tej imprezy, a za rok, czy za dwa lata spróbujemy tutaj z tą imprezą wrócić.

Nieco więcej o szczegółach, ale i wyzwaniach mówił przewodniczący GKSŻ Piotr Szymański.

Ja kibicuję przede wszystkim tej imprezie, żeby się udała, bo od tego zależy dalszy los Mistrzostw Polski Par Klubowych. Jeżeli za tydzień ta impreza odniesie sukces, na pewno będziemy dążyć do tego, aby za rok odbyła się ona na jeszcze wyższym poziomie. Mamy podpisaną umowę z telewizją Polsat na 3 lata na transmisję MPPK, dlatego też firma Macieja Polnego poczyniła kroki aby zapewnić finanse nie tylko na ten rok, ale i na kolejne. Mam nadzieję i wierzę w to, że ta impreza wróci z powrotem na miejsce które jej się należy. Wiem jak to wyglądało przez ostatnie lata, ale za tydzień zrobimy pierwszy krok dla podniesienia jej prestiżu, bo imprezy organizowane w Ostrowie mają wysoki poziom. Ostrów ma wielki potencjał i wielkie szanse na organizację imprez międzynarodowych, ale i może niedługo również ligowych na najwyższym poziomie.

Nad dobrą marką ostrowskiego żużla drugi sezon pracuje prezes Radosław Strzelczyk, który przypomniał też wcześniejsze imprezy organizowane na Miejskim:

Były już u nas Mistrzostwa Świata Juniorów, Mistrzostwa Europy, odbywały się mecze reprezentacji Polski, ale przed nami impreza wysokiej rangi, na której każdy kibic będzie mógł dopingować swoją drużynę, z własnego miasta. Myślę, że za tydzień stadion będzie pełen i że będzie to impreza na skalę europejską, czy nawet światową. Bardzo cieszymy się, że po tylu latach ta impreza wraca do Ostrowa i zrobimy wszystko, aby te mistrzostwa były na naprawdę wysokim poziomie. A następne, czy będą w Ostrowie, czy gdziekolwiek indziej, żeby miały dzięki temu jak najwyższą rangę.

O tym co przyciąga firmy do żużla mówił przedstawiciel sponsorów Rafał Bielawa:

Żużel jest sportem narodowym, chodzimy na żużel całymi rodzinami, a to jest dla sponsorów najlepszym obrazem. Gwarancją sukcesu Mistrzostw Polski Par Klubowych jest organizacja turnieju przez firmę pana Macieja Polnego, zaangażowanie spółek Skarbu Państwa, a my jako prywatni sponsorzy cieszymy się, że również duże państwowe firmy dostrzegają tą imprezę.

Warto wspomnieć, że ambasadorami LOTOS MPPK zostali dwaj znamienici sportowcyMarcin Lijewski i Dawid Kownacki. Pierwszy – powszechnie kojarzony z Ostrowem, drugi – będący dobrym duchem ostrowskiego klubu, z racji przyjacielskich relacji z Kamilem Brzozowskim.

Przypomnijmy, że zawody odbędą się w niedzielę 23 lipca o godzinie 14:45, a o miano najlepszej żużlowej pary w Polsce rywalizować będą:

TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski
Kamil Brzozowski
Zbigniew Suchecki
Łukasz Sówka

MRGARDEN GKM Grudziądz
Krzysztof Buczkowski
Krystian Pieszczek

Orzeł Łódź 
Robert Miśkowiak
Edward Mazur

Betard Sparta Wrocław
Tomasz Jędrzejak
Szymon Woźniak
Maciej Janowski

Cash Broker Stal Gorzów
Bartosz Zmarzlik
Krzysztof Kasprzak

Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra
Jarosław Hampel
Piotr Protasiewicz

Get Well Toruń
Adrian Miedziński
Paweł Przedpełski

Ceny biletów:

  • Normalny 35 PLN
  • Ulgowy 25 PLN
  • Dzieci do 6 lat 1 PLN
  • Trybuna Główna 70 PLN
  • Trybuna Główna + catering 250 PLN

Bilety do nabycia TUTAJ

Lider pokonany!

Lider pokonany!

Z naszego klubu

Mecz z liderem miał być dla naszych żużlowców testem dyspozycji przed zbliżającą się rundą play-off i test ten wypadł dobrze. Mógł wypaść jeszcze lepiej, ale goście pokazali, że nie są chłopcami do bicia i w ostatnich czterech biegach odbili punkt bonusowy, który mieliśmy w rękach po biegu 11. Ostatecznie Ostrovia pokonała Motor Lublin 49:41.

Już pierwsza seria startów wygrana 15:9, w której nasi żużlowcy zdobyli komplet trójek, pokazała że Ostrovia będzie tego dnia mocna. W pierwszym biegu Adam Ellis nieco spóźnił start, ale świetnie rozegrał pierwszy łuk Kamil Brzozowski, pewnie pokonując Bjarne Pedersena, a jeden punkt Ellisa wystarczył do objęcia prowadzenia. W biegu juniorów z dobrej strony pokazał się Maksymilianem Bogdanowiczem, a udany atak Kamila Nowackiego pozwolił mu wyprzedzić szybkiego Emila Peronia, co dało Ostrovii podwójną wygraną. W wyścigu trzecim dobrym startem popisał się Łukasz Sówka, a jadąc z trzeciego pola wybrał ścieżkę szeroko pod bandą, co okazało się dobrą decyzją. Ścigał go zawzięcie Paweł Miesiąc, jednak nie dał rady wyprzedzić, a na pierwszym łuku Patryka Dolnego kosztował go utratę drugiego miejsca i ostatecznie do mety dojechał ostatni. Przed czwartym biegiem trener Śledź skorzystał z rezerwy taktycznej dokonując roszady na pozycji juniorów. Ostrowianie przegrali start, ale jadący szeroko Sam Masters wyprzedził obu rywali. Sztuka ta nie udała się niestety ambitnemu Bogdanowiczowi.

W drugiej serii nasi liderzy znów zwyciężali. Kolejnym udanym startem popisał się Łukasz Sówka w biegu piątym, jednak aby wyprzedzić Bjarne Pedersena musiał mocno popracować zarówno na pierwszym łuku jak i na przeciwległej prostej. Defekt Duńczyka na wyjściu z drugiego łuku spowodował małe zamieszani za plecami Sówkinsa, a najlepiej znalazł się w tym Patryk Dolny, który pomknął za kolegą z drużyny dowożąc do mety 2 punkty. W wyścigu szóstym Sam Masters znów musiał powalczyć o pierwsze miejsce, a walka ta przeniosła się również na drugi łuk pierwszego okrążenia, gdzie dopiero Australijczyk uporał się z Danielem Jeleniewskim. Ostre ściganie przez cztery okrążenia oglądali kibice w biegu siódmym. Ze startu wystrzelił Lambert, jednak przycinka Kamila Brzozowskiego pozwoliła mu wysforować się na czoło stawki. Jadący z nim na styku Anglik nękał go do linii mety, w pewnym momencie wychodząc nawet na prowadzenie, ostatecznie jednak Kamil dowiózł do mety drugą trójkę w tym meczu. Trzeci na mecie Ellis pozwolił wygrać Ostrovii kolejny bieg i po dwóch seriach prowadziliśmy 27:15.

Na starcie biegu ósmego „świecę” zaliczył Bogdanowicz i nie był w stanie na tyle szybko się pozbierać z toru by zapobiec przerwaniu biegu. W powtórce Sam Masters wygrał start, choć musiał na pierwszym łuku powalczyć nieco z Pedersenem, ostatecznie jednak wysforował się na czoło stawki pewnie wygrywając swój trzeci wyścig. Start biegu dziewiątego wygrał Jeleniewski, ale pierwszy łuk lepiej rozegrał Brzozowski, a chwilę później doszlusował do niego Adam Ellis i ta akcja dała ostrowianom kolejne podwójne zwycięstwo. 5:1 prowadzili również Dolny z Sówką w wyścigu dziesiątym. Robert Lambert kąsał ostrowian na tyle skutecznie, że najpierw wyprzedził Sówkę, a później do samej linii mety próbował wydrzeć 3 punkty Dolnemu. Sztuka ta mu się nie udała i po trzech seriach ostrowianie prowadzili już 39:21, a w dwumeczu o bonus tracili do Motoru już tylko 1 punkt.

Rezerwa taktyczna lublinian w biegu jedenastym dała najpierw Robertowi Lambertowi ostrzeżenie za utrudnianie startu. W powtórce Masters z Brzozowskim wysforowali się na czoło stawki i wydawało się, że dowiozą kolejne 5 punktów. Lambert ambitnie jednak powalczył z Brzozowskim i ostatecznie pozbawił go drugiego miejsca, ale wygrana 4:2 zapewniła ostrowianom już w tym momencie wygraną w meczu i dała 1 punkt przewagi w dwumeczu. Bieg dwunasty okazał się przełomowym punktem spotkania. Lublinianie odnotowali w nim pierwszą wygraną biegową (4:2), a Patryk Dolny musiał się sporo napracować by wyprzedzić po przegranym starcie juniora Motoru. Punkt bonusowy lublinianie skutecznie odbili w wyścigu dwunastym. Wygrany start pary Jeleniewski-Lambert dał im 5 punktów choć rozdzielić parę gości bezskutecznie próbował Sówka. Wynik 46:32 oznaczał, że ostrowianie musieliby w biegach nominowanych zdobyć 9 punktów, co zważywszy na dyspozycję rywali w tej fazie meczu wydawało się niemożliwością.

Goście rozstrzygnęli wszelkie wątpliwości w pierwszym biegu nominowanym, ponownie wygrywając start. Tym razem Łukasz Sówka skutecznie powalczył z Jeleniewskim przywożąc 2 punkty, a w stawce nie liczył się Patryk Dolny. Start biegu piętnastego wygrał Masters, a przycinka Brzozowskiego pozwoliła mu wskoczyć na miejsce drugie i wydawało się, że mecz zakończą gospodarze miłym akcentem. Tymczasem lublinianie na pierwszym łuku nabrali prędkości na tyle dużej, że wyprzedzili obu ostrowian i ponownie wygrali 5:1 ustalając wynik meczu na 49:41.

TŻ Ostrovia – Speed Car Motor Lublin 49:41

Motor Lublin
1 Bjarne Pedersen 10 (2,d2,2,3,3)
2 Stanisław Burza 2 (0,1,1)
3 Paweł Miesiąc 3+1 (2,1,0,d4)
4 Daniel Jeleniewski 10+2 (1,2,1,3,1,2)
5 Robert Lambert 13+1 (2,2,2,2,2,3)
6 Emil Peroń 3+1 (1,1,0,1)
7 Maciej Kuromonow 0 (0,0)
TŻ Ostrovia
9 Adam Ellis 5 (1,1,3,0)
10 Kamil Brzozowski 9+1 (3,3,2,1,0)
11 Patrk Dolny 7+1 (0,2,3,2,0)
12 Łukasz Sówka 10 (3,3,1,1,2)
13 Sam Masters 13 (3,3,3,3,1)
14 Kamil Nowacki 2+1 (2,0,0)
15 Maksymilian Bogdanowicz 3+0 (3,0,u/w)
Bieg po biegu:
1 Brzozowski, Pedersen, Ellis, Burza 4:2 (4:2)
2 Bogdanowicz, Nowacki, Peroń, Kuromonow 5:1 (9:3)
3 Sówka, Miesiąc, Jeleniewski, Dolny 3:3 (12:6)
4 Masters, Lambert, Peroń, Bogdanowicz 3:3 (15:9)
5 Sówka, Dolny, Burza, Pedersen 5:1 (20:10)
6 Masters, Jeleniewski, Miesiąc, Nowacki 3:3 (23:13)
7 Brzozowski, Lambert, Ellis, Peroń 4:2 (27:15)
8 Masters, Pedersen, Burza, Bogdanowicz 3:3 (30:18)
9 Ellis, Brzozowski, Jeleniewski, Miesiąc 5:1 (35:19)
10 Dolny, Lambert, Sówka, Kuromonow 4:2 (39:21)
11 Masters, Lambert, Brzozowski, Miesiąc 4:2 (43:23)
12 Pedersen, Dolny, Peroń, Nowacki 2:4 (45:27)
13 Jeleniewski, Lambert, Sówka, Ellis 1:5 (46:32)
14 Pedersen, Sówka, Jeleniewski, Dolny 2:4 (48:36)
15 Lambert, Jeleniewski, Masters, Brzozowski 1:5 (49:41)

Plakaty do wzięcia

Plakaty do wzięcia

Z naszego klubu

Chcemy poinformować, że w klubie dostępne są duże(A2) plakaty ligowe z meczu z Lublinem, zainteresowanych ich nabyciem zapraszamy do biura klubu jutro od godziny 12:00.
Informujemy także, że od godziny 10:00 będzie czynna kasa numer 1, od godziny 12:00 otwarte będą pozostałe kasy, będzie także osobna kasa z programami (obok kasy nr 1)

Ceny biletów:
Trybuna główna: 35zł / Gold: 100zł
Normalny: 25 zł
Kobiety: 20 zł
Ulgowy: 15zł
Dzieci do 7 lat: 1zł
Osoba niepełnosprawna: 1zł

Przedsprzedaż biletów: w biurze klubu od 15:00 do 16:00 (wtorek – piątek),
przez internet bilety.tzostrovia.pl  w Galerii OSTROVIA w salonie NC+, oraz w sklepie FLAGOWY ul. Majakowskiego 1

Kup bilet przez internet

 

Trening punktowany z Orłem

Trening punktowany z Orłem

Z naszego klubu

Wynikiem 40:24 zakończył się trening punktowany z Orłem Łódź rozegrany w piątek na Stadionie Miejskim.

Tomasz Jędrzejak uzupełnił skromny 4-osobowy skład łodzian i jeśli tylko dojeżdżał do mety, to z dużą przewagą nad kolegami z Ostrovii, aczkolwiek dwukrotnie wskutek defektów musiał zjechać z toru. Liderem ekipy Orła był Robert Miśkowiak, bardzo dobrze znający ostrowski tor, na którego sposób ostrowianie znaleźli dopiero w drugiej fazie zawodów.

Pozostali zawodnicy mogli jedynie rywalizować z ostrowskimi juniorami, choć Edwardowi Mazurowi udało się zdobyć jedną trójkę po lotnym starcie w biegu 8.

Ostrowscy juniorzy w biegach 6 i 7 odnotowali upadki. Ten w wykonaniu Maksymiliana Bogdanowicza wyglądał dość kuriozalnie, gdyż po wywrotce jego maszyna stanęła na torze, oparta na haku jakby czekając na leżącego obok zawodnika. Kamil Nowacki z kolei w walce na pierwszym łuku nie zdążył złożyć motocykla i dość mocno uderzył w bandę, a skutki tego upadku były na tyle dotkliwe, że Kamil nie pojawił się już na torze.

Najwięcej punktów dla Ostrovii zdobył Zbigniew Suchecki, dla którego zabrakło miejsca w składzie awizowanym na mecz z Motorem Lublin, jednak cała czwórka ostrowskich seniorów punktowała równo, przywożąc dwójki i trójki i jedynie Patryk Dolny w ostatnim swoim starcie stracił drugie miejsce na rzecz przedzierającego się z końca stawki Roberta Miśkowiaka.

TŻ Ostrovia Ostrów – Orzeł Łódź 40:24

Orzeł Łódź
1 Tomasz Jędrzejak 6 (3,d1,d/s,3)
2 Michał Piosicki 3 (0,1,2,0)
3 Edward Mazur 6 (1,2,3)
4 Mateusz Błażykowski 0 (d4,d4,0,0)
5 Robert Miśkowiak 9 (3,3,1,2)
6 brak zawodnika

TŻ Ostrovia
9 Łukasz Sówka 9 (2,2,2,3)
10 Maksymilian Bogdanowicz 3 (1,u3,1,1)
11 Patryk Dolny 8 (2,2,3,1)
12 Kamil Brzozowski 8 (3,3,2)
13 Zbigniew Suchecki 10 (2,3,3,2)
14 Kamil Nowacki 2 (1,1,ns/u)

Bieg po biegu:
1 Jędrzejak, SówkaBogdanowicz, Piosicki 3:3 (3:3)
BrzozowskiDolny, Mazur, Błażykowski (d4) 5:1 (8:4)
3 Miśkowiak, SucheckiNowacki 3:3 (11:7)
BrzozowskiDolny, Piosicki, Jędrzejak d1 5:1 (16:8)
Suchecki, Mazur, Nowacki, Błażykowski (d4) 4:2 (20:10)
6 Miśkowiak, SówkaBogdanowicz (u3) 2:3 (22:13)
Suchecki, Piosicki, Jędrzejak (d/s), Nowacki (ns/u) 3:2 (25:15)
8 Mazur, Sówka, Bogdanowicz, Błażykowski 3:3 (28:18)
DolnyBrzozowski, Miśkowiak 5:1 (33:19)
10 Jędrzejak, SucheckiBogdanowicz, Błażykowski 3:3 (36:22)
11 nie dobył się
12 Sówka, Miśkowiak, Dolny, Piosicki 4:2 (40:24)