Pierwszy krok wykonany!

Pierwszy krok wykonany!

Z naszego klubu

Nasi żużlowcy nie zawiedli oczekiwań kibiców i choć warunki torowe w Pile nie sprzyjały walce, pokonali na wyjeździe Euro Finannce Polonię 47:43 robiąc duży krok w kierunku awansu do Nice 1. Ligi Żużlowej.

Mecz rozpoczął się z opóźnieniem, gdyż zastrzeżenia do stanu pilskiego toru miał sędzia zawodów. Jak się okazało całkiem uzasadnione, gdyż na torze Polonii wytyczona była jedna szybka ścieżka, którą w większości wyścigów gęsiego podążali żużlowcy.

Zarządzone przez sędziego prace nie przeszkodziły w wygraniu 1. biegu liderowi pilan Tomasowi Jonassonowi, aczkolwiek oczekiwania gospodarzy zawiódł świeżo pozyskany z Włókniarza Częstochowa  Andreas Lyager, który przegrał z duetem Suchecki-Gafurow. Po biegu juniorów zawiedzeni byli z kolei ostrowscy kibice, którzy liczyli, że nasi młodzieżowcy włączą się do walki o punkty, tymczasem miejscowi wygrali start i pewnie zdobyli komplet punktów. To co stracili juniorzy odrobili Pedersen z Brzozowskim, choć prowadzący po starcie Adrian Cyfer próbował jazdy ścieżkami, które nie niosły i w efekcie z pierwszego spadł na trzecie miejsce. W 4. wyścigu próbę jazdy parą stratą punktu przypłacił Klindt. Po dobrym starcie Kamila Nowackiego lider Ostrovii próbował go ubezpieczać, co skrzętnie wykorzystał Tomasz Gapiński wyprzedzając Duńczyka. Mimo to po pierwszej serii prowadziliśmy 13:11.

Druga seria dość niespodziewanie rozpoczęła się od przegranej 1:5 pary Gafurow-Suchecki z Cyferem i Okoniewskim. Ostrowianie przegrali start i mimo ataków jadącego na trzecim miejscu Gafurowa, nie udało się zmienić losów tego biegu. Do remisu w kolejnym wyścigu doprowadził Pedersen z Sucheckim pokonując 4:2 osamotnionego kapitana Polonii Tomasza Gapińskiego. Niewiele działo się w wyścigu 7, który pewnie wygrał Klindt, a daleko za rywalami do mety dojechał Studziński. Po dwóch seriach mieliśmy remis 21:21.

Decydująca dla losów meczu okazała się seria trzecia. Najpierw Gapiński po raz kolejny musiał sam zmagać się z duetem biało-czerwonych, ale wygrywając start uratował biegowy remis. Ciekawie zapowiadał się wyścig 9, w którym pod taśmą stanęły dwa godne siebie duety Pedersen-Brzozowski i Jonasson-Lyager. Jadący z czwartego pola Pedersen dobrze pojechał przy bandzie, a Brzozowski sprytnie przyciął do krawężnika i na wyjściu z pierwszego łuku nasi żużlowcy objęli podwójne prowadzenie, którego nie oddali do mety. Pomyślnie ułożył się również bieg 10. Pod bandą dobrze pojechał Kilndt, a Kamil Nowacki mimo, że nie przedarł się przed Rafała Okoniewskiego, to i tak przywiózł punkt na wagę zwycięstwa biegowego. W ten sposób podopieczni Mariusza Staszewskiego prowadzili 33:27, dając trenerowi Polonii możliwość zastosowania rezerwy taktycznej.

Tak też się stało. W wyścigu 11 Lyagera zastąpił Jonasson, mając za partnera najlepiej punktującego polonistę Tomasza Gapińskiego. Jonasson co prawda zrehabilitował się za wcześniejszą porażkę, ale przez cztery okrążenia nękał go atakami Zbigniew Suchecki. Walce tej przeglądał się jadący na trzecim miejscu Pedersen, a na końcu stawki dotarł do mety Gapiński. Pierwsza rezerwa taktyczna Polonii nie przyniosła zatem spodziewanego efektu. Biało-czerwoni mogli się obawiać o wynik biegu 12, ale Renat Gafurow dobrze wyszedł spod taśmy i pewnie pokonał Okoniewskiego, a nawet Marcel Studziński próbował atakować jadącego przed nim Patryka Fajfera. Dopiero druga rezerwa taktyczna dała pilanom zwycięstwo 4:2. Po starcie zanosiło się na kolejny remis, ale na przeciwległej prostej jadącego na trzecim miejscu Brzozowskiego wyprzedził Gapiński. Nicolai Klindt mimo, że był szybszy od prowadzącego Jonassona, nie był w stanie wyprzedzić rywala i w ten sposób pilanie odrobili 2 punkty.  Wynik 41:37 dla Ostrovii przed biegami nominowanymi oznaczał, że rezerw taktycznych więcej w tym meczu nie będzie.

W 14 wyścigu Kamil Brzozowski jadący z najlepszego czwartego pola wykorzystał swoją szansę i pewnie zdobył 3 punkty. Z kolei Renat Gafurow po przegranym starcie nie próbował atakować rywali uznając, że na niewiele się to zda. Liderzy startujący w wyścigu 15. złamali wszystkie obowiązujące w tym meczu schematy. Startujący z czwartego pola Gapiński zamiast na pierwszym, znalazł się na ostatnim miejscu, a prowadzenie objął Jonasson. Chwilę później Tomasz Gapiński sobie tylko znanym sposobem wyprzedził na dystansie Pedresena. Wisienką na torcie był jednak atak Klindta, na który Duńczyk pracował przez całe czwarte okrążenie, a zwieńczył tuż przed linią mety mijając lidera Polonii. Remis 3:3 oznaczał zwycięstwo 47:43 i 4-punktową zaliczkę przed rewanżem.

Zaliczkę, którą przed meczem wzięlibyśmy w ciemno 🙂

Polonia Piła – TŻ Ostrovia Ostrów 43:47

MDM Komputery TŻ Ostrovia
1. Renat Gafurow 7+1 (1,1,2,3,0)
2. Zbigniew Suchecki 5 (2,0,1,2)
3. Bjarne Pedersen 8+3 (2,3,2,1,0)
4. Kamil Brzozowski 10 (3,1,3,0,3)
5. Nicolai Klindt 12 (1,3,3,2,3)
6. Marcel Studziński 0 (0,0,0)
7. Kamil Nowacki 5 (1,3,1)

Euro Finannce Polonia Piła
9. Tomas H. Jonasson 13 (3,2,0,3,3,2)
10. Andreas Lyager 2+1 (0,1,1)
11. Rafał Okoniewski 9 (0,3,2,2,2)
12. Adrian Cyfer 4+2 (1,2,0,1)
13. Tomasz Gapiński 9+1 (2,2,3,0,1,1)
14. Patryk Fajfer 4+1 (3,u/w,1)
15. Paweł Staniszewski 2+1 (2,w,d)

Bieg po biegu:
1. Jonasson, Suchecki, Gafurow, Lyager 3:3 (3:3)
2. Fajfer, Staniszewski, Nowacki, Studziński 5:1 (8:4)
3. Brzozowski, Pedersen, Cyfer, Okoniewski 1:5 (9:9)
4. Nowacki, Gapiński, Klindt, Staniszewski 2:4 (11:13)
5. Okoniewski, Cyfer, Gafurow, Suchecki 5:1 (16:14)
6. Pedersen, Gapiński, Brzozowski, Fajfer 2:4 (18:18)
7. Klindt, Jonasson, Lyager, Studziński 3:3 (21:21)
8. Gapiński, Gafurow, Suchecki, Staniszewski 3:3 (24:24)
9. Brzozowski, Pedersen, Lyager, Jonasson 1:5 (25:29)
10. Klindt, Okoniewski, Nowacki, Cyfer 2:4 (27:33)
11. Jonasson, Suchecki, Pedersen, Gapiński 3:3 (30:36)
12. Gafurow, Okoniewski, Fajfer, Studziński 3:3 (33:39)
13. Jonasson, Klindt, Gapiński, Brzozowski 4:2 (37:41)
14. Brzozowski, Okoniewski, Cyfer, Gafurow 3:3 (40:44)
15. Klindt, Jonasson, Gapiński, Pedersen 3:3 (43:47)

Mecz wielu niewiadomych

Mecz wielu niewiadomych

Z naszego klubu

Przed najważniejszym meczem w sezonie wszyscy zastanawiają się jak wypadnie pierwsza konfrontacja przedostatniej drużyny Nice 1. Ligi Żużlowej z wiceliderem 2. Ligi.

Od dwóch lat poziom rywalizacji w 2. Lidze jest dość wysoki, o czym najlepiej świadczy postawa tegorocznych beniaminków 1. Ligi – zarówno Start Gniezno jak i Motor Lublin awansowały do fazy play-off, a lublinianie ostatecznie zwyciężyli rywalizację na zapleczu Ekstraligi.

Nasz zespół w finale 2. Ligi okazał się minimalnie gorszy od dream teamu z Rzeszowa, co świadczy o jego dobrej dyspozycji. Na ile znajdzie to potwierdzenie w rywalizacji na torze w Pile przekonamy się już w niedzielę. Liderem Polonii jest Rafał Okoniewski i należy zakładać, że potwierdzi ten fakt również w barażach. Udany sezon ma również  Tomas H. Jonasson, który rzadko zawodził w meczach ligowych. O tym, że znaki zapytania pojawiają się rónież w szeregach polonistów, świadczy fakt, że wypożyczyli oni z Włókniarza Częstochowa Andreasa Lyagera. Można się spodziewać, że po zatwierdzeniu przez GKSŻ, zastąpi on awizowanego pod numerem 10. Pawła Łagutę, ale czy pojedzie na miarę oczekiwań pilskich działaczy, tego zapewne nie wie nawet sam zawodnik.

W naszym zespole wiele zależeć będzie od postawy seniorów – Sucheckiego i Brzozowskiego. Nie wiadomo również na ile z motocyklami „dogadał się” Renat Gafurow. Trener Mariusz Staszewski w porównaniu z meczem w Rzeszowie dokonał małego przetasowania, zamieniając pary numer 1 i 2.

Awizowane składy:

MDM Komputery TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.
1. Renat Gafurow
2. Zbigniew Suchecki
3. Bjarne Pedersen
4. Kamil Brzozowski
5. Nicolai Klindt
6. Marcel Studziński
7. Kamil Nowacki

Euro Finannce Polonia Piła
9. Tomas H. Jonasson
10. Paweł Łaguta
11. Rafał Okoniewski
12. Adrian Cyfer
13. Tomasz Gapiński
14.
15. Paweł Staniszewski

Wartościowy trening z Gorzowem

Wartościowy trening z Gorzowem

Z naszego klubu

Zespoły z Gorzowa i Ostrowa przed najważniejszymi meczami w sezonie spotkały się na Stadionie Miejskim by rozegrać sparing w formie turnieju par, a przyjęta przez trenerów formuła umożliwiła wyjechanie na tor również dwóm adeptom szkółki żużlowej – Sebastianowi Szostakowi i Kacprowi Grzelakowi.

W ekipie z Gorzowa brylowali – bezbłędny Szymon Woźniak oraz Grzegorz Walasek. Spośród ostrowian największe wrażenie zrobił… Sebastian Szostak. Piętnastolatek, który za tydzień podejdzie do egzaminu na licencję pokazał, że potrafi jeździć na żużlu, a nawet zdobywać punkty na starszych kolegach. Nie najlepiej zaprezentował się Kamil Nowacki, ale sparingi jak wiadomo rządzą się swoimi prawami.

Wyniki:

I. Cash Broker Stal Gorzów I – 19
1. Mateusz Bartkowiak – 7 (0,1,0,3,3)
2. Grzegorz Walasek – 12+2 (3,3,2,2*,2*)

II. Cash Broker Stal Gorzów II – 18
5. Rafał Karczmarz – 1 (1,d,-,-,-)
6. Szymon Woźniak – 12 (3,3,3,3,-)
RT. Sebastian Szostak – 4 (1,0,3)
RT. Kacper Grzelak – 1 (1)

III. MDM Komputery TŻ Ostrovia III – 17
9. Renat Gafurow – 9+1 (2*,1,3,-,3)
10. Zbigniew Suchecki – 7+1 (3,2,d,-,2*)
RT. Kacper Grzelak – 1 (1)

IV-V. MDM Komputery TŻ Ostrovia II – 12
7. Kamil Nowacki – 1 (0,0,1,-,d)
8. Kamil Brzozowski – 8 (2,2,3,-,1)
RT. Nikodem Bartoch – 0 (0)
RT. Sebastian Szostak – 3 (3)

IV-V. MDM Komputery TŻ Ostrovia I – 12
3. Patryk Dolny – 5+1 (1*,2,d,2,-)
4. Marcel Studziński – 5+1 (2,0,2,1*,0)
RT. Nikodem Bartoch – 2 (2)

VI. Get Well Toruń / Cash Broker Stal Gorzów – 11
11. Daniel Kaczmarek – 8 (1,3,2,2,0)
12. Alan Szczotka – 3+1 (0,1,0,1*,1)

Bieg po biegu:
1. Walasek, Studziński, Dolny, Bartkowiak
2. Woźniak, Brzozowski, Karczmarz, Nowacki
3. Suchecki, Gafurow, Kaczmarek, Szczotka
4. Walasek, Brzozowski, Bartkowiak, Nowacki
5. Woźniak, Suchecki, Gafurow, Karczmarz (d)
6. Kaczmarek, Dolny, Szczotka, Studziński
7. Woźniak, Walasek, Szostak, Bartkowiak
8. Brzozowski, Kaczmarek, Nowacki, Szczotka
9. Gafurow, Studziński, Dolny (d), Suchecki (d)
10. Woźniak, Kaczmarek, Szczotka, Szostak
11. Bartkowiak, Walasek, Grzelak
12. Szostak, Dolny, Studziński, Bartoch
13. Bartkowiak, Walasek, Szczotka, Kaczmarek
14. Suchecki, Gafurow, Brzozowski, Nowacki (d)
15. Szostak, Bartoch, Grzelak, Studziński

Zabrakło 2 punktów

Zabrakło 2 punktów

Z naszego klubu

Tylko 2 punktów zabrakło naszym żużlowcom by sprawić mega niespodziankę i wydrzeć awans Stali Rzeszów „w jaskini lwa”. Ostatecznie po remisie 45:45 z awansu cieszyć się mogą rywale, my jednak jedziemy dalej i walczymy #OSTROpoSWOJE

Mimo, że wszyscy eksperci byli zgodni, że w niedzielnym meczu Stal Rzeszów przypieczętuje awans do 1 ligi, podopieczni Mariusza Staszewskiego podeszli do tego meczu maksymalnie skoncentrowani i nie zamierzali odpuszczać rywalom, wręcz przeciwnie – oni chcieli ten awans wywalczyć dla siebie!

Już pierwsza seria pokazała, że mecz będzie bardzo wyrównany, a prowadzenie 10:8 gospodarze zawdzięczali Karolowi Baranowi, który wyprzedził na dystansie Zbigniewa Sucheckiego, co zadecydowało o jedynym biegowym zwycięstwie Stali w tej odsłonie.

W drugiej serii mogliśmy odrobić straty, ale najpierw nieporozumienie między Brzozowskim i Pedersenem zakończyło się wykluczeniem Duńczyka, a w kolejnym wyścigu defekt zanotował jadący po 1 punkt Suchecki. Na domiar złego defekt na starcie zanotował również Studziński i w ten sposób rzeszowianie powiększyli przewagę o kolejne dwa punkty prowadząc 23:19.

Trzecia seria także rozpoczęła się remisowo, ale później doszło do wymiany ciosów. W biegu 9. mimo niezłego startu Gafurow z Sucheckim przegrali podwójnie z Morrisem i Beckerem. Chwilę później Kamil Nowacki popędził ze startu za prowadzącym Nicolai Klindtem i wydawało się, że będziemy się cieszyć z podwójnej wygranej. Nicolai nie próbował jednak ustawić pary z Kamilem, który pozostawiony sam musiał uznać wyższość Karola Barana. Nie mniej pierwsze biegowe zwycięstwo w tym meczu stało się faktem.

Wynik 33:27 po trzech seriach oznaczał, że trener Staszewski mógł uruchomić rezerwy taktyczne i rozpoczął je od biegu 11. Dość niespodziewanie  jadący za Gafurowa Klindt przegrał start z amerykańskim duetem Hancock – Becker i nie był w stanie na dystansie rozdzielić rywali, zaś w stawce nie liczył się Kamil Brzozowski. Wydawało, się że wynik 38:28 oznacza koniec emocji, a potrzebne do szczęścia 6 punktów gospodarze zdobędą jeszcze przed biegami nominowanymi.

Nie zdobyli! A do końca meczu nie wygrali żadnego wyścigu.

W biegu 12. Kamil Nowacki zastępujący Marcela Studzińskiego pokonał nie tylko juniora Stali, ale również Edwarda Mazura, a że pewne zwycięstwo odniósł Pedersen, gospodarze musieli przełknąć porażkę biegową 1:5. Bjarne Pedersen „w nagrodę” pojechał również w biegu 13 i podobnie jak chwilę wcześniej Nowacki, pokonał obu rywali ustępując miejsca jedynie Nicolai Klindtowi, który zrehabilitował się za wcześniejszą wpadkę.

Wynik 40:38 przed biegami nominowanymi oznaczał, że gospodarze nadal nie mogli być pewni swego. Rzadko się zdarza, by w tak ważnym momencie meczu trener stawiał na juniora. Mariusz Staszewski podjął jednak to ryzyko posyłając w bój Kamila Nowackiego wespół z Kamilem Brzozowskim. Nowacki wygrał start 14. biegu obejmując prowadzenie, niestety na ostatnim miejscu znalazł się Brzozowski. Kiedy „Brzoza” przedarł się na trzecie miejsce wydawało się, że o losach awansu zadecyduje ostatni wyścig, jednak nieustępliwy Karol Baran wyprzedził Nowackiego, zapewniając Stali „złote 3 punkty” potrzebne do awansu. Remis 3:3 oznaczał, że ostatni bieg zadecyduje już tylko o losach meczu. Przy prowadzeniu gospodarzy 43:41, mając pod taśmą Hacocka i Morrisa, rzeszowianie raczej byli pewni swego. Tymczasem Klindt z Pedersenem wystrzelili spod taśmy jadąc na 5:1 i dopiero udana szarża Nicka Morrisa pozwoliła rzeszowianom zachować miano niepokonanych w tym sezonie i zakończyć mecz wynikiem 45:45.

 

Stal Rzeszów – MDM Komputery TŻ Ostrovia Ostrów 45:45

MDM Komputery TŻ Ostrovia
1. Bjarne Pedersen 10+2 (3,w,1,3,2,1)
2. Kamil Brzozowski 6+1 (0,3,2,0,1)
3. Renat Gafurow 3 (0,2,1)
4. Zbigniew Suchecki 2 (2,d3,0)
5. Nicolai Klindt 15 (2,3,3,1,3,3)
6. Marcel Studziński 0 (0,d)
7. Kamil Nowacki 9+2 (3,1,1,2,2)

Stal Rzeszów
9. Nick Morris 10 (2,2,3,1,2)
10. Luke Becker 5+3 (1,t,2,2,0)
11. Edward Mazur 3 (1,1,0,1)
12. Karol Baran 10 (3,2,2,0,3)
13. Greg Hancock 12 (3,3,3,3,0)
14. Michał Curzytek 4 (2,1,1,0)
15. Arkadiusz Potoniec 1+1 (1,0,0)

Bieg po biegu:
1. Pedersen, Morris, Becker, Brzozowski 3:3 (3:3)
2. Nowacki, Curzytek, Potoniec, Studziński 3:3 (6:6)
3. Baran, Suchecki, Mazur, Gafurow 4:2 (10:8)
4. Hancock, Klindt, Nowacki, Potoniec 3:3 (13:11)
5. Brzozowski, Baran, Mazur, Pedersen 3:3 (16:14)
6. Hancock, Gafurow, Curzytek, Suchecki 4:2 (20:16)
7. Klindt, Morris, Curzytek, Studziński 3:3 (23:19)
8. Hancock, Brzozowski, Pedersen, Potoniec 3:3 (26:22)
9. Morris, Becker, Gafurow, Suchecki 5:1 (31:23)
10. Klindt, Baran, Nowacki, Mazur 2:4 (33:27)
11. Hancock, Becker, Klindt, Brzozowski 5:1 (38:28)
12. Pedersen, Nowacki, Mazur, Curzytek 1:5 (39:33)
13. Klindt, Pedersen, Morris, Baran 1:5 (40:38)
14. Baran, Nowacki, Brzozowski, Becker 3:3 (43:41)
15. Klindt, Morris, Pedersen, Hancock 2:4 (45:45)

 

Łańcuch Herbowy – 20 października

Łańcuch Herbowy – 20 października

Z naszego klubu

66. Turniej o Łańcuch Herbowy Miasta Ostrowa Wielkopolskiego odbędzie się w sobotę 20 października.

Władze klubu dużą wagę przykładają do rangi najstarszego turnieju w Polsce, dlatego też w tym roku rozważane były różne koncepcje terminów imprezy.

Ostatecznie zapadła decyzja, że 66. Turniej o Łańcuch Herbowy Miasta Ostrowa Wielkopolskiego odbędzie się w sobotę 20 października i podobnie jak w latach poprzednich stanowić będzie zakończenie sezonu żużlowego.

– Powoli myślimy już o uczestnikach tej imprezy. Mamy ciekawe plany. Chcemy stworzyć interesujące widowisko na koniec sezonu – mówi Waldemar Górski, wiceprezes ostrowskiego klubu.

Oprócz światowych gwiazd możemy również spodziewać się żużlowców przymierzanych do składu na kolejny sezon.

O tym, czy będzie to debiutancki sezon w Nice 1. Lidze Żużlowej, czy kolejny w 2. LŻ wówczas będziemy już wiedzieć.

Powalczyć w Rzeszowie!

Powalczyć w Rzeszowie!

Z naszego klubu

Z takim właśnie zamiarem team Mariusza Staszewskiego uda się w niedziele do Rzeszowa na rewanżowy mecz finału 2. Ligi Żużlowej.

Przegrany w ostatnim biegu pierwszy mecz finałowy sprawił, że przed rewanżem wszystkie atuty w ręku zdaje się mieć Stal Rzeszów. Rzeszowska ekipa ma niewiele słabych punktów, a przy świetnej dyspozycji dwójki obcokrajowców Hancock – Morris i solidnej postawie seniorów Mazura i Barana, ewentualne straty formacji juniorskiej, czy trzeciego z obcokrajowców, stalowcy są w stanie skutecznie zniwelować, czego byliśmy świadkami w Ostrowie.

W ekipie biało-czerwonych z pewnością są rezerwy w formacji seniorów. Jeśli zatem Brzozowski z Sucheckim potrafią dostroić się do rzeszowskiego toru, możemy być w niedzielę świadkami ciekawej walki.

Obie drużyny wystąpią w takich samych składach jak w Ostrowie, jedyną różnicą będzie zamiana miejscami wspomnianej dwójki seniorów w naszej drużynie.

Mecz rozpocznie się w niedzielę o godzinie 16:00.

Awizowane składy:

MDM Komputery TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.
1. Bjarne Pedersen
2. Kamil Brzozowski
3. Renat Gafurow
4. Zbigniew Suchecki
5. Nicolai Klindt
6. Marcel Studziński
7. Kamil Nowacki

Stal Rzeszów
9. Nick Morris
10. Luke Becker
11. Edward Mazur
12. Karol Baran
13. Greg Hancock
14. Michał Curzytek

Stal po raz drugi (minimalnie) lepsza

Stal po raz drugi (minimalnie) lepsza

Z naszego klubu

„Dwie strzelby” w postaci Hancocka i Morrisa oraz solidna postawa dwójki seniorów Mazura i Barana wystarczyła Stali Rzeszów by minimalnie pokonać na Stadionie Miejskim TŻ Ostrovię 46:44. Rzeszowianie co prawda musieli „podeprzeć się” jedną rezerwą taktyczną, nie mniej wykonali duży krok w kierunku awansu do 1 Ligi. Naszym żużlowcom pozostaje nadzieja, że uda się faworytom pomieszać szyki w rewanżu.

Start do wyścigu pierwszego nasi zawodnicy wygrali podwójnie, ale sędzia przerwał bieg by udzielić ostrzeżenia Nickowi Morrisowi. Powtórkę startu wygrał… Nick Morris, ale popełnił błąd na pierwszym łuku i upadł, a że nie kwapił się do opuszczenia toru, sędzia musiał przerwać bieg po raz drugi. Dopiero za trzecim razem udało się odjechać pełne cztery okrążenia. Pewnie zwyciężył Pedersen, a drugi linię mety minął Suchecki. W wyścigu młodzieżowców prowadzącemu Marcelowi Studzińskiemu zdefektował motocykl i zamiast podwójnej wygranej, musieliśmy zadowolić się remisem. W trzecim biegu za plecami Renata Gafurowa pasjonujący bój toczył Kamil Brzozowski z Karolem Baranem. Rzeszowianin nie dal wydrzeć sobie drugiego miejsca i znów kibicom pozostał niedosyt. Z kolei z czwartego wyścigu ostrowianie wycisnęli ile się dało – czyli remis. Wygrał Greg Hancock, a zaciekle walczący o 1 punkt Marcel Studziński dopiął swego i wyprzedził na trzecim okrążeniu Michała Curzytka. Po pierwszej serii Ostrovia prowadziła 15:9. Dodać warto, że w pierwszym meczu w Ostrowie wynik był taki sam, tyle że to rzeszowianie prowadzili 6 punktami.

Druga seria rozpoczęła się od remisu przy zdecydowanym zwycięstwie Morrisa nad Brzozowskim i Gafurowem. W wyścigu 6. bardzo dobrze pierwszy łuk rozegrał Kamil Nowacki i zdecydowanie uciekł rywalom, ale problemy miał Klindt, dowożąc do mety tylko 1 punkt. W biegu 7. tylko przez chwilę ostrowscy kibice cieszyli się z podwójnego prowadzenia. Greg Hancock na wyjściu z pierwszego łuku minął Sucheckiego, a na drugim uporał się z Pedersenem i na tym emocje się skończyły. Po dwóch seriach gospodarze prowadzili 25:17 i znów był to wynik odwrotny do tego sprzed miesiąca.

Na tym podobieństwa się zakończyły, bo w 8. wyścigu trener rzeszowian sięgnął po rezerwę taktyczną. Mając za przeciwników Hancocka i Morrisa Marcel Studziński mógł tylko asystować. Niestety również Nicolai Klindt po błędzie na starcie mógł jedynie oglądać plecy rywali, którzy w ten sposób odrobili połowę strat. Po starcie biegu 9. wydawało się, że ułoży się on remisowo, tymczasem „narozrabiał” nieco jadący na drugim miejscu Pedersen i obu ostrowian wyprzedził Edward Mazur. Dało to rzeszowianom kolejne podwójne zwycięstwo i remis w meczu. Po remisowym wyścigu 10. na tablicy mieliśmy wynik 30:30.

Humory kibicom poprawili Klindt z Sucheckim wygrywając podwójnie bieg 11. Warto odnotować, że Duńczyk dopiero w tym wyścigu zdobył swoją pierwszą trójkę. Sporo działo się w kolejnym biegu. Na drugim łuku Gafurow zaatakował prowadzącego Morrisa, a Potoniec Kamila Nowackiego. Junior Ostrovii upadł, a sędzia winnym tego zajścia uznał rzeszowianina, wykluczając go z powtórki. W niej już takich emocji nie było – zwyciężył Morris przed Gafurowem. Wyścig kończący czwartą serię wygrał Hancock, a z czwartego miejsca na trzecie przedarł się Karol Baran, co sprawiło że przed biegami nominowanymi Ostrovia prowadziła 40:38.

Zważywszy na dyspozycję Hancocka i Morrisa, ostrowianie chcąc pokonać rzeszowian musieli rozstrzygnąć na swoją korzyść wyścig 14. W nim trener Staszewski posłał w bój Klindta i Brzozowskiego. Ostrowianie objęli po starcie podwójne prowadzenie, ale na drugim łuku obaj rywale minęli Kamila Brzozowskiego dowożąc do mety „zwycięski remis”.   W ostatnim wyścigu, na pierwszym łuku Bjarne Pedersen mocno powalczył Nickiem Morrisem. Australijczykowi pomógł nieco Greg Hancock co przesądziło o podwójnym zwycięstwie w tym biegu oraz zwycięstwie Stali w całym meczu 46:44.

MDM Komputery TŻ Ostrovia Ostrów – Stal Rzeszów 44:46

Stal Rzeszów
1. Nick Morris 12 (u/w,3,3,3,3)
2. Luke Becker 1 (1,0,0)
3. Edward Mazur 6+2 (0,2,2,1,1)
4. Karol Baran 8 (2,0,3,1,2)
5. Greg Hancock 16+2 (3,3,2,3,3,2)
6. Arkadiusz Potoniec 2+0 (2,0,w)
7. Michał Curzytek 1+0 (1,0,0)

MDM Komputery TŻ Ostrovia
9. Bjarne Pedersen 9 (3,2,1,2,1)
10. Zbigniew Suchecki 5+3 (2,1,0,2)
11. Renat Gafurow 7+2 (3,1,1,2, ,0)
12. Kamil Brzozowski 5 (1,2,2,0,0)
13. Nicolai Klindt 10 (2,1,1,3,3)
14. Kamil Nowacki 7 (3,3,1)
15. Marcel Studziński 1+1 (d1,1,0)

Bieg po biegu:
1. Pedersen, Suchecki, Becker, Morris 5:1 (5:1)
2. Nowacki, Potoniec, Curzytek, Studziński 3:3 (8:4)
3. Gafurow, Baran, Brzozowski, Mazur 4:2 (12:6)
4. Hancock, Klindt, Studziński, Curzytek 3:3 (15:9)
5. Morris, Brzozowski, Gafurow, Becker 3:3 (18:12)
6. Nowacki, Mazur, Klindt, Baran 4:2 (22:14)
7. Hancock, Pedersen, Suchecki, Potoniec 3:3 (25:17)
8. Morris, Hancock, Klindt, Studziński 1:5 (26:22)
9. Baran, Mazur, Pedersen, Suchecki 1:5 (27:27)
10. Hancock, Brzozowski, Gafurow, Curzytek 3:3 (30:30)
11. Klindt, Suchecki, Mazur, Becker 5:1 (35:31)
12. Morris, Gafurow, Nowacki, Potoniec 3:3 (38:34)
13. Hancock, Pedersen, Baran, Brzozowski 2:4 (40:38)
14. Klindt, Baran, Mazur, Brzozowski 3:3 (43:41)
15. Morris, Hancock, Pedersen, Gafurow 1:5 (44:46)