Efektowna prezentacja zespołu

Efektowna prezentacja zespołu

W Galerii Ostrovia odbyła się w niedzielę 10 grudnia prezentacja zespołu TŻ Ostrovii, który reprezentować będzie nasz klub w zmaganiach o awans do Nice Pierwszej Ligi Żużlowej w przyszłym sezonie. Wydarzenie to zgromadziło liczne grono kibiców.

Jako pierwsi swoimi refleksjami związanymi z budową zespołu na sezon 2018 podzielili się prezesi klubu Radosław Strzelczyk i Waldemar Górski.

Te dwa tygodnie transferowe, był to okres bardzo gorący, ale jesteśmy bardzo zadowoleni z przeprowadzonych rozmów gdyż zatrzymaliśmy zawodników, którzy pokazali się dobrze w tamtym sezonie i pozyskaliśmy wartościowe wzmocnienia – powiedział prezes Strzelczyk.

Jak zgodnie podkreślali obaj prezesi, poprzedni sezon pozwolił zebrać cenne doświadczenia, które powinny procentować w kolejnym. Działacze klubu zachęcali przy tym kibiców, by skorzystali oni z kanałów komunikacji uruchomionych przez klub, poprzez dołączenie do fanów na Facebook-u oraz zapisanie się do klubowego newslettera sms-owego.

Chcemy aby nasi kibice dostali najlepszy produkt, nie tylko sportowy, stąd te wszystkie działania – mówił prezes Strzelczyk – doszły do nas nowe osoby, które mają nas w tych działaniach wspierać.

Później przyszedł czas na prezentację żużlowców, jako pierwsi na scenę wyszli adepci żużla: Kacper Grzelak, Jakub Krawczyk, Sebastian Szostak, Franek Karczewski, Kacper Rachwalski i Mateusz Staszewski. Jak zgodnie podkreślają działacze, to oni mają stanowić przyszłość ostrowskiego żużla, a spotkanie w Galerii było jedną z pierwszych okazji do zaprezentowania się kibicom.

Później przyszedł czas na zawodników. Jako pierwsi zaprezentowali się juniorzy: dobrze znany w Ostrowie z poprzedniego sezonu Marcel Studziński oraz nowy nabytek z Zielonej Góry – Nikodem Bartoch. Po nich na scenę wyszli seniorzy reprezentujący Ostrovię w poprzednim sezonie: Kamil Brzozowski, Patryk Dolny, Zbigniew Suchecki. Warto dodać, że wszyscy zawodnicy zaprezentowali się w niedzielę w garniturach firmy Giacomo Conti, a pytany przez prowadzącego o to jaki strój woli Kamil Brzozowski odparł ze śmiechem, że pierwszy raz pozwolił się ubrać w kompletny garnitur.

Później przyszedł czas na zawodników zagranicznych, wzbudzających wielkie zainteresowanie wśród kibiców. Jako pierwszy zaprezentował się Renat Gafurow, przyznając, że w stronę ostrowskiego klubu spoglądał już od dwóch lat, wspominając przy tym swój pierwszy start na polskim torze sprzed 15 lat, właśnie w Ostrowie, w drużynie Rosji.

Po nim zaprezentował się Nicolai Klindt, kreowany na lidera ostrowskiej drużyny. Przyznał, że nie spodziewał się tak silnej II ligi, ale zapewnił że przy regularnych startach jest w stanie zaprezentować w Ostrovii pełnię swoich możliwości.

Jako kolejny na scenie pojawił się Jonas Jeppesen. Młody Duńczyk mówił, że choć w Polsce do tej pory nie miał wielu okazji do startów, to w lidze duńskiej ściga się z najlepszymi na świecie i nie ma pod tym względem żadnych kompleksów.

Bjarne Pedersen podkreślił, że na ostrowskim torze, zawsze czuł się bardzo dobrze. Dodał przy tym, że mocny ostrowski team nie powinien obawiać się konfrontacji z faworyzowanym Rzeszowem, gdyż o wyniku stanowi siła zespołu a nie indywidualności.

Publiczności pokazał się również kierownik drużyny Kamil Gilicki, a podsumowując prezentację trener Mariusz Staszewski powiedział:

Poprzedni sezon był udany, choć cały czas się uczę i zbieram doświadczenia trenerskie. W okresie transferowym prowadziliśmy dużo rozmów, większość zakończonych sukcesem, choć było i kilka porażek. Mamy ambitny i bojowy zespół. To będzie mocna II liga, tak mocna jak jeszcze nie była. Mam jednak nadzieję, że zrobimy dobry wynik.

Pytany o ostrowską szkółkę żużlową mówił

Zależy nam by za kilka lat jechać z wychowankami w składzie, najpierw na pozycji juniorów, a później również seniorów. Mamy jednak swój system szkolenia i nasi adepci wiedzą, że przede wszystkim muszą się dobrze uczyć, a dopiero później mogą jeździć na torze.

W opinii zgromadzonych w Galerii Ostrovia kibiców, prezentacja wypadła na miarę ekstraklasy. Był to niewątpliwie jeden z elementów „dobrego produktu dla kibiców” o których mówił prezes Strzelczyk. Można zakładać, że w ślad za tym pójdzie również „produkt sportowy”. A że na tym obszarze pozostaje zawsze pewien margines niepewności – na tym polega piękno sportu i stąd biorą się emocje, które rywalizacji sportowej towarzyszą.

Z naszego klubu