Pokazali moc!

Pokazali moc!

Okazałym zwycięstwem 51:39 zakończyła się wyprawa naszych żużlowców do Opola. Mecz był o tyle ciekawy, że aż 8 z pierwszych 11 wyścigów kończyło się wynikiem 5:1, choć nie zawsze na korzyść biało-czerwonych. Podopieczni trenera Staszewskiego zwycięstwo zapewnili sobie już na trzy wyścigi przed końcem meczu, pokazując tym samym, że stanowią w tym sezonie mocny team.

W pierwszej serii wyniki biegów rozstrzygały się już na starcie, a jedynym wyjątkiem był wyścig 4, w którym Nicolai Klindt przez trzy okrążenia musiał zmagać się z juniorem gospodarzy by uratować 2 punkty. Pozostałe biegi kończyły się wynikiem 5:1, ale pierwszy padł łupem gospodarzy, potem dwukrotnie wygrywali ostrowianie, a po wspomnianym biegu 4 wygranym przez Opole 4:2, mieliśmy wynik 13:11 dla O-vii.

W drugiej serii najpierw Dolny z Pedersenem wzięli odwet podwójnie pokonując parę Polis-Ułamek, ale co najważniejsze – w kolejnym wyścigu Gafurow z Brzozowskim również 5:1 objechali triumfatorów biegu czwartego. W związku z tym, przy rezultacie 23:13, ostatnią nadzieję opolan na ratowanie wyniku była para Łęgownik-Woelbert. Ci nie zawiedli, w przeciwieństwie do Klindta, który po raz drugi po przegranym starcie musiał walczyć o drugie miejsce. Tym razem mu się to nie udało i po przegranej 1:5, po drugiej serii Ostrovia prowadziła „tylko” 24:18.

Dziesięciopunktowe prowadzenie odzyskaliśmy po biegu 8, w którym Dolny z Pedersenem pokonali Gizatulina i Krzywosza. Najciekawiej jednak zapowiadał się kolejny wyścig, w którym na starcie stanęły dwie niepokonane dotąd pary. Dobry start ostrowian zwiastował kolejną podwójną wygraną, ale Kevin Woelbert wykorzystał nieporozumienie ostrowskiej pary i udało mu się ją rozdzielić, a problemy z motocyklem Łęgownika sprawiły, że nie odegrał on w tym biegu żadnej roli. Mimo to trener Żyto wystawił go jako rezerwę taktyczną w kolejnym wyścigu. W nim Nicolai Klindt po raz trzeci musiał przedzierać się z trzeciego miejsca, tym razem jednak najpierw wyprzedził Polisa, później Łęgownika i w ten sposób wywalczył pierwszą trójkę i pierwszy w tym meczu remis biegowy, a po trzech seriach startów zwycięstwo biało-czerownych było już na wyciągnięcie ręki, przy prowadzeniu 36:24.

Bardzo szybko ostrowianie tą rękę wyciągnęli, bo już w biegu 11 Dolny z Gafurowem przywieźli na trzecim miejscu najlepszego z opolan Kevina Woelberta i do przypieczętowania zwycięstwa wystarczyło by Pedersen ze Studzińskim przywieźli 2 punkty w wyścigu 12. Zadanie to okazało się zaskakująco trudne, a Duńczyk przez trzy okrążenia musiał walczyć z juniorem Kolejarza by owe dwa oczka wywalczyć. Mimo porażki 2:4, po tym wyścigu ostrowski parking ogarnęła wielka radość, bo mogliśmy już być pewni wygranej. Również rozstrzygnięcie biegu 13 okazało się zaskakujące, jako że mający dotąd komplet punktów (z bonusami) Kamil Brzozowski przyjechał w nim na metę ostatni, a zwyciężył Nicolai Klindt. Tym razem nie musiał przedzierać się z trzeciego miejsca, a remis 3:3 oznaczał, że przed biegami nominowanymi Ostrovia prowadziła 46:32.

W pierwszym z nich Oskar Polis mocno wywiózł Patryka Dolnego, co pozwoliło opolaninowi wygrać bieg, a na drugim miejscu zameldował się Pedersen. W ostatnim wyścigu trener Staszewski posłał w bój Kamila Nowackiego, który jednak nie włączył się do walki, być może dlatego że miał przed sobą Klindta. Duńczyk raz jeszcze musiał walczyć na dystansie by po śmiałym ataku przy kredzie przedrzeć się na drugie miejsce, nie pozwalając opolanom by w wyniku meczu mogli zapisać sobie „4” z przodu.

OK Kolejarz Opole – MDM Komputery TŻ Ostrovia 39:51

MDM Komputery TŻ Ostrovia
1 Bjarne Pedersen 10+1 (1,2,3,2,2)
2 Patryk Dolny 9+2 (0,3,2,3,1)
3 Renat Gafurow 9+1 (3,3,1,2)
4 Kamil Brzozowski 7+2 (2,2,3,0)
5 Nicolai Klindt 11 (2,1,3,3,2)
6 Kamil Nowacki 2+1 (2,0,d4,0)
7 Marcel Studziński 3 (3,0,0)

OK Kolejarz Opole
9 Hubert Łęgownik 9+2 (3,2,0,1,2,1)
10 Kevin Woelbert 12+2 (2,3,2,1,1,3)
11 Oskar Polis 10 (1,1,2,3,3)
12 Sebastian Ułamek 0 (0,0)
13 Denis Gizatulin 5 (3,1,1,0,0)
14 Kamil Kamiński 1 (1,0)
15 Jarosław Krzywosz 2 (0,1,0,1)

Bieg po biegu:
1 Łęgownik, Woelbert, Pedersen, Dolny 5:1 (5:1)
2 Studziński, Nowacki, Kamiński, Krzywosz 1:5 (6:6)
3 Gafurow, Brzozowski, Polis, Ułamek 1:5 (7:11)
4 Gizatulin, Klindt, Krzywosz, Studziński 4:2 (11:13)
5 Dolny, Pedersen, Polis, Ułamek 1:5 (12:18)
6 Gafurow, Brzozowski, Gizatulin, Kamiński 1:5 (13:23)
7 Woelbert, Łęgownik, Klindt, Nowacki 5:1 (18:24)
8 Pedersen, Dolny, Gizatulin, Krzywosz 1:5 (19:29)
9 Brzozowski, Woelbert, Gafurow, Łęgownik 2:4 (21:33)
10 Klindt, Polis, Łęgownik, Studziński 3:3 (24:36)
11 Dolny, Gafurow, Woelbert, Gizatulin 1:5 (25:41)
12 Polis, Pedersen, Krzywosz, Nowacki 4:2 (29:43)
13 Klindt, Łęgownik, Woelbert, Brzozowski 3:3 (32:46)
14 Polis, Pedersen, Dolny, Gizatulin 3:3 (35:49)
15 Woelbert, Klindt, Łęgownik, Nowacki 4:2 (39:51)

Z naszego klubu